Majestic 12 (MJ-12, zwane również Majic-12 lub MAJIC) to rzekomo tajny komitet składający się z naukowców, wojskowych i urzędników państwowych USA, powołany w 1947 roku z inicjatywy prezydenta Harry’ego S. Trumana po incydencie w Roswell. Dokumenty MJ-12 to zbiór notatek, listów, instrukcji i raportów, które stanowią pewnego rodzaju „potwierdzenie” licznych spekulacji ufologicznych – od badań nad wrakami statków kosmicznych i ich załogami, po domniemaną wiedzę rządu USA na temat obcych.

W środowisku ufologicznym często bagatelizuje się dezinformację, a wiara i przekonania dominują nad zdrowym rozsądkiem i brakiem dowodów. Warto więc przytoczyć historię dokumentów, których autentyczność nigdy nie została potwierdzona – co więcej, została wielokrotnie podważona przez badaczy i odrzucona przez oficjalne instytucje rządowe. Dokumenty te w „tajemniczy” sposób ujrzały światło dzienne i „przypadkowo” trafiły w ręce ufologów. Pomimo upływu lat sprawa MJ-12 co jakiś czas powraca, w ostatnim czasie m.in. za sprawą wypowiedzi Haralda Malmgrena.
Większość badaczy i społeczności ufologicznej uznaje dokumenty za element zimnowojennej kampanii dezinformacyjnej, która odcisnęła piętno na ufologii. Jednak nie brakuje ludzi, którzy wierzą, że dokumenty są lub częściowo mogą być autentyczne.
Na stronie The Majestic Documents, która wyraźnie opowiada się za ich autentycznością, znajduje się około 66 dokumentów liczących łącznie ponad 500 stron. Największe zainteresowanie badaczy wzbudziły jednak trzy z nich: Truman-Forrestal Memo, Cutler-Twining Memo oraz Eisenhower-Briefing Document, z czego ten ostatni uchodzi za najważniejszy. W niniejszym artykule nie będę omawiał każdego z dokumentów MJ-12 ani wnikał w szczegółową chronologię ich pojawienia się i pochodzenia. Skupię się na kluczowych wątkach operacji dezinformacyjnej i roli Richarda Doty’ego.
Początek operacji dezinformacyjnej

Richard C. Doty – to agent Biura Dochodzeń Specjalnych Sił Powietrznych USA (AFOSI) z bazy w Kirtland, odegrał on w tej historii kluczową rolę jako pośrednik i koordynator działań dezinformacyjnych w środowisku ufologicznym.
Już we wrześniu 1980 roku Richard Doty nawiązał kontakt z ufologiem Billem Moore’em, autorem książki The Roswell Incident (1980) i przez kolejne lata dostarczał mu „rządowe” informacje. Gdy Doty zdobył jego zaufanie, Moore zaczął donosić na kolegów i przekazywać wszystkie ustalenia badaczy. W kolejnym etapie na podstawie zebranych informacji Doty prezentował ufologom rzekomo rządowe dokumenty i informacje.
W 1981 roku Richard Doty nawiązał kontakt z ufologiem Paulem Bennewitzem, który obserwował okolice baz wojskowych w pobliżu Kirtland AFB – nasłuchiwał on sygnałów radiowych oraz fotografował tajemnicze światła. Doty i jego współpracownicy, aby odciągnąć go od rzeczywistych tajnych projektów wojskowych, celowo podsuwali mu fałszywe sygnały rzekomo pochodzące od obcych oraz fantastyczne opowieści o podziemnych bazach kosmitów, uprowadzeniach, wszczepianiu czipów, złowrogich istotach i programach wymiany między ludźmi a obcymi. Wszystko to pogłębiło paranoję Bennewitza, doprowadziło do jego kompromitacji oraz załamania psychicznego, a w konsekwencji do pobytu w szpitalu psychiatrycznym.
W 1983 roku Richard Doty zaprosił ufolożkę Lindę Moulton Howe do swojego biura w bazie sił powietrznych Kirtland. Przedstawił się jako „Falcon” i pokazał jej rzekomo tajny briefing przeznaczony dla prezydenta. Dokument nie zawierał jednak ani daty, ani nazwiska prezydenta i miał zostać przygotowany przez grupę MJ-12. Materiały miały potwierdzać, że prezydent był informowany w kwestii UFO. Wśród załączonych informacji znalazły się m.in. lista katastrof obcych statków i tajnych projektów, doniesienia o współpracy rządu USA z obcymi oraz o ingerencji obcych w ludzkie DNA. Doty nie pozwolił Lindzie robić notatek ani fotografować dokumentów.
Obiecywał jej również dostarczenie filmu z lądowania UFO, wywiad z obcym oraz materiały rządowe dotyczące okaleczeń bydła przez kosmitów – wszystko po to, aby ostatecznie nie wywiązać się z obietnic i ją zdyskredytować.
Pierwszy rzut: Majestic-12
W grudniu 1984 roku pisarz i badacz UFO Jaime Shandera otrzymał anonimową przesyłkę zawierającą taśmę filmową. Po jej wywołaniu okazało się, że każda z klatek zawiera zdjęcia dokumentów rządowych, rzekomo o najwyższym stopniu tajności, dotyczących grupy o nazwie Majestic 12. Dokumenty przedstawiały m.in. briefing dla prezydenta elekta Eisenhowera na temat tajnego komitetu utworzonego w celu zabezpieczania miejsc katastrof oraz pozyskiwania obiektów i ciał obcych. Shandera i jego współpracownik Bill Moore początkowo omawiali zawartość wyłącznie w gronie zaufanych badaczy m.in. ze Stanton’em Friedman’em.
Z czasem inni ufolodzy również zaczęli otrzymywać anonimowe przesyłki. W 1986 roku dokumenty zostały wysłane do brytyjskiej autorki książek o UFO, Jenny Randles. Rok później anonimowa przesyłka trafiła do innego brytyjskiego autora, Timothy’ego Gooda, który opublikował dokumenty w swojej książce Above Top Secret. Dokumenty MJ-12 zaczęły zyskiwać na sławie, a sprawą zainteresowały się również media głównego nurtu.
Philip Klass, amerykański ufolog i dziennikarz lotniczy, przesłał do FBI kopię dwudziestu dwóch stron dokumentów w celu potwierdzenia ich autentyczności. Wśród nich znajdował się m.in. kluczowy dokument znany jako Eisenhower Briefing Document, który miał być przygotowany dla prezydenta elekta Eisenhowera i opisywać m.in. pozyskanie statku kosmicznego oraz czterech ciał obcych. W raporcie z grudnia 1988 r. FBI stwierdziło, że dokumenty są fałszerstwem. Klass napisał również artykuł, w którym wskazuje na wiele nieprawidłowości związanych z MJ-12. Część środowiska ufologicznego, przekonana o autentyczności dokumentów, oskarżyła Klass’a o dezinformację.
Narodowe Archiwum Stanów Zjednoczonych również otrzymało wiele zapytań dotyczących sprawy Majestic 12, zwłaszcza w kwestii memorandum Roberta Cutler’a skierowanego do generała Twininga z 14 lipca 1954 roku – dokumentu odnalezionego w ich archiwach. Informację o istnieniu tego dokumentu otrzymali Jaime Shandera i Bill Moore od anonimowego źródła. Po odnalezieniu i dokładnym zbadaniu fizycznego dokumentu stwierdzono liczne nieprawidłowości. Dokument nie miał żadnej historii przekazania. Brakowało o nim informacji w rejestrach, a analiza papieru i czcionki sugerowała fałszerstwo. Historyk Robert Goldberg uznał, że dokument został celowo podłożony, aby nadać wiarygodności sprawie MJ-12.
Barry Greenwood, Kevin Randle i Bob Todd we współpracy z Robertem Hastingsem również wskazali na wiele sprzeczności i błędów w dokumentach MJ-12 i uznali dokumenty za oczywiste fałszerstwa i dezinformację, wskazali także na ufologa Billa Moore’a i agenta Richarda Doty’ego jako autorów zamieszania. Stanton Friedman traktował jednak dokumenty bardzo poważnie i przez lata starał się udowodnić ich autentyczność, podkreślając, że „problem Majestic 12 jest skomplikowany”, a dokładnie, że mamy do czynienia z mieszanką prawdziwych i fałszywych dokumentów. Tak odmienne zdania doprowadziły do nieporozumień i chaosu w środowisku ufologicznym.
Dlaczego większość badaczy uznała dokumenty za fałszywe?
- Brak oryginałów – większość dokumentów to wydruki z taśm filmowych, nigdy nie odnaleziono choćby jednej kopii dokumentów w archiwach rządowych czy wojskowych.
- Brak powiązań z jawnie dostępnymi dokumentami wojskowymi i rządowymi – MJ-12 nie jest wspomniane w żadnych jawnie dostępnych dokumentach wojskowych ani rządowych.
- Krytyka źródeł – większość dokumentów została anonimowo nadesłana do osób ze środowiska ufologicznego.
- Błędy językowe i formalne – dokumenty zawierają liczne literówki i niekonsekwencje w formatowaniu dat – niedopuszczalne dla dokumentów „Top Secret”.
- Błędne informacje – w dokumencie „Eisenhower Briefing z 1952 roku” wskazano, że katastrofa w Roswell miała miejsce „około 75 mil na północny zachód od bazy”, podczas gdy rzeczywista odległość Foster Ranch od Roswell AFB wynosi około 62 mil. Ta nieścisłość nie pochodzi z ówczesnych raportów ani publikacji, lecz z książki Billa Moore’a z 1980 roku.
- Brak świadków – wszyscy domniemani członkowie MJ-12 zmarli przed „wyciekiem” dokumentów.
Przykłady dezinformacji Doty’ego:
- Richard Doty został przyłapany na fałszowaniu raportu – analiza typograficzna anonimowego raportu dotyczącego obserwacji UFO w Weitzel z 1981 r. charakteryzuje się takimi samymi nieregularnościami czcionki, jak te występujące w oficjalnym raporcie Doty’ego z 1980 r. (m.in. zlepione litery „gh” i specyficzne odstępy przy „o”).
- Incydent w Ellsworth AFB – dokument wysłany anonimowo do National Enquirer w 1978 r., który donosił o wymianie ognia z kosmitami.
- Według Bruce’a Maccabee’ego (badacza UFO), Bill Moore ujawnił, że Richard Doty sam przyznał się do sfałszowania dokumentu opisującego rzekomy incydent.
- Aquarius Executive Briefing (Carter Briefing)
- Doty na podstawie informacji przekazanych mu przez Moore’a, pokazał Lindzie Moulton fałszywy briefing dla prezydenta. Później ustalono, że to 11-stronicowy Aquarius Executive Briefing of President Carter z czerwca 1977 roku.
- Wspieranie oszustów
- Doty wspierał oszustów pokroju George’a Adamskiego, aby ci opowiadali zmyślone historie, dezorientowali opinię publiczną i kompromitowali ufologię.
- Fałszywe historie o tajnych programach NASA
- Doty rozpowszechniał opowieści o rzekomych agencjach i komórkach wywiadowczych NASA, które miały monitorować obiekty UFO i tuszować zdjęcia z misji kosmicznych.
- Oskarżenie innych ufologów o bycie agentami
- Doty rozpowszechniał pomówienia o tym, że niektórzy działacze MUFON (np. John Schuessler), APRO (Jim Lorenzen) czy badacze tacy jak Robert Todd to tajni agenci CIA.
- Fałszywe kryptonimy i jałowe wnioski FOIA
- Doty podawał fałszywe kryptonimy (np. „Angel Fire” dla raportów o UFO) oraz celowo wprowadzał badaczy w błąd, by ci tracili czas, pieniądze i składali wnioski FOIA o dokumenty nieistniejących projektów.
UFO Cover Up – Live (1988)
14 października 1988 roku wyemitowano program telewizyjny „UFO Cover Up – Live”. Audycja wywołała ogromne kontrowersje, głównie z powodu sensacyjnych twierdzeń przedstawionych przez dwóch wysoko postawionych i anonimowych informatorów, występujących pod pseudonimami „Falcon” i „Condor”, należących do tzw. grupy „Aviary”. Informatorzy twierdzili między innymi, że:
- Kontakt z istotami pozaziemskimi nie powinien być ukrywany przed społeczeństwem.
- Majestic 12, jest nazywane „Biblią” przez wywiad USA. Zawiera spis kluczowych wydarzeń od czasów prezydentury Trumana, w tym badania wraków, autopsje obcych, dane na temat technologii obcych cywilizacji.
- Tak zwana „Żółta Księga” to dokument, który zawiera informacje przekazane przez istoty pozaziemskie, w tym m.in. historię ich cywilizacji, opis planety, układu gwiezdnego, kultury oraz struktury społecznej.
- Program Blue Book tuszował prawdę.
- Istoty przetrzymywane przez rząd to trzy osobniki tej samej rasy:
- Pierwszy, schwytany po katastrofie w Nowym Meksyku, przetrzymywany 3 lata.
- Drugi i trzeci – w ramach programów wymiany.
- Wygląd obcych:
- Wzrost ok. 1-1,2 m; wielkie owadopodobne oczy z wewnętrznymi powiekami; układ oddechowo‑krążeniowy zintegrowany w jednym organie; prosty przewód pokarmowy; elastyczna i twarda skóra; mózg bardziej złożony niż ludzki (inne płaty, kontrola wzroku z przodu mózgu); słuch lepszy niż u psa; kończyny z czterema palcami bez kciuków; stopy z błonami; Długość życia: 350-400 lat; IQ > 200, uniwersalna religia oparta na wierze w kosmos.
- Preferencje: muzyka (zwłaszcza tybetańska), dieta warzywna, ulubiony przysmak – lody truskawkowe.
- Umowa rządu USA z obcymi: według Condora, zawarto porozumienie, na mocy którego obcy zobowiązali się nie ingerować w ziemskie społeczeństwo, a w zamian rząd USA miał nie ujawniać ich istnienia i umożliwić im operowanie z bazy w Nevadzie – tzw. Area 51.
Później ustalono – dzięki zeznaniom pracowników telewizji oraz Lindy Moulton Howe, że „Falcon” to Richard Doty, a „Condor” to kapitan Sił Powietrznych USA Robert Collins. Program był szeroko krytykowany za absurdalne twierdzenia, które miały wywołać zamieszanie i podważyć wiarygodność ufologii.
Oświadczenie Billa Moore na konferencji MUFON w 1989 r.
Na konferencji MUFON w 1989 roku Bill Moore wygłosił jedno z najbardziej kontrowersyjnych przemówień w historii ufologii. Publicznie przyznał się do udziału w operacji dezinformacyjnej, prowadzonej przez amerykański kontrwywiad. Oświadczył, że przekazywał agentowi Richardowi Doty’emu informacje na temat działań innych ufologów – zwłaszcza Paula Bennewitza.
Przyznał, że celowo uczestniczył w operacji dezinformacyjnej i „odgrywał rolę”, by zdobyć zaufanie oraz pozyskać rzeczywiste informacje na temat UFO, tłumacząc to strategią – „cel uświęca środki”. Jednak jego głównym przesłaniem i zarazem ostrzeżeniem było to, by nie ufać „źródłom z wewnątrz” wyłącznie dlatego, że są „z wewnątrz”. Sam fakt, że ktoś twierdzi, iż ma dostęp do tajnych informacji, nie oznacza, że mówi prawdę. Przestrzegał także, by podchodzić z ostrożnością do rzekomych „wycieków” rządowych dokumentów.
Publiczność była oburzona i zszokowana wyznaniami Moore’a, a wielu poczuło się oszukanych. Stanton Friedman, który do niedawna współpracował z Moore’em, był równie zszokowany. Po publicznym przyznaniu się do udziału w dezinformacji Moore praktycznie zniknął ze sceny ufologicznej.
Drugi rzut: Przewodnik SOM1-01
W 1994 r. ufolog Don Berliner również otrzymał anonimową przesyłkę zawierającą taśmę filmową. Wywołana taśma zawierała „Przewodnik SOM1-01” z 1954 r. w którym znajdowały się instrukcje dotyczące pozyskiwania i zabezpieczenia istot oraz technologii pozaziemskich dla zespołu Majestic. Dokumenty zostały uznane za fałszerstwo m.in. przez Jana Aldricha – emerytowanego sierżanta armii USA, historyka i badacza dokumentów.
Wskazał on na liczne nieprawidłowości, takie jak: braki formalne i proceduralne; niepoprawną strukturę dokumentu; brak standardów wojskowych; brak informacji o logistyce i łańcuchu dowodzenia; niehistoryczną typografię – dokument zawiera czcionkę Helvetica, zaprojektowaną dopiero w 1957 roku, podczas gdy dokument miał rzekomo pochodzić z 1954 roku – to tylko kilka z około 50 błędów, jakie znalazł.
Trzeci rzut: Majestic-12
W 2017 roku Heather Wade otrzymał od rzekomo zaufanego źródła kolejne dokumenty dotyczące Majestic 12. Pomimo ogromnej krytyki dokumentów, Stanton Friedman wciąż chciał zbadać ich autentyczność. Dokumenty te wydawały się jeszcze bardziej kontrowersyjne od poprzednich, gdyż zawierały m.in transkrypcje wywiadu z ocalałym obcym z katastrofy w Aztec. John Greenewald, autor The Black Vault wykazał wokół nich liczne problemy, a dokumenty uznał za najprawdopodobniej fałszywe.
Dlaczego AFOSI prowadziłoby działania dezinformacyjne?

AFOSI może prowadzić działania dezinformacyjne także przeciw własnym obywatelom, jeśli uzna to za konieczne dla ochrony bezpieczeństwa narodowego. AFOSI i pokrewne służby kontrwywiadowcze, mogły zdecydować się na dezinformację z kilku powodów:
- Zmylenie zagranicznych wywiadów
- Tworzenie fałszywej narracji o „kosmitach” mogło działać jako przykrywka dla zaawansowanych projektów wojskowych.
- Wzbudzenie niepewności zarówno wśród wrogich państw, jak i w społeczeństwie, co do rzeczywistego poziomu zaawansowania technologicznego.
- Ochrona tajnych programów i technologii wojskowych
- Ufolodzy, którzy węszyli wokół placówek wojskowych i składali wnioski FOIA, byli postrzegani jako potencjalny kanał wycieku rzeczywistych informacji do mediów lub zagranicznego wywiadu.
- Dyskredytacja osób zagrażających bezpieczeństwu narodowemu
- Operacje wpływu (ang. Influence Operations) i strategiczna kontrola narracji
- W ramach operacji informacyjnych (Information Operations, IO) wyróżnia się działania wpływu (Influence Operations). Należą do nich m.in. kontrpropaganda, operacje psychologiczne (PSYOP), wojskowe działania pozorujące (MILDEC) oraz środki ochrony informacji (OPSEC). Celem tych działań jest ingerencja w przekaz niechcianych informacji, zakłócanie ich, wprowadzanie w błąd lub przejmowanie kontroli nad informacjami z grup uznanych za wrogie, lub niepożądane.
- Wydajność operacji dezinformacyjnej
- Do utrzymania dezinformacji w środowisku ufologicznym wystarczyło kilku agentów i relatywnie niewielkie środki, a efekt przekroczył wszelkie oczekiwania: badacze tracili czas, środki i reputację na kolejne sensacyjne pogłoski. Wystarczyło stopniowe dawkowanie dezinformacji w największych organizacjach UFO, a resztę „pracy” wykonywali sami ufolodzy i media.
Sygnalistka i dziennikarka śledcza Emma Best na portalu MuckRock, zasugerowała, że dokumenty dotyczące Majestic 12 były „sponsorowaną przez rząd, lub przynajmniej tolerowaną, dezinformacją”. Wynikało to z faktu, że opublikowane dokumenty FBI na temat Majestic 12 nie wspominają o żadnym dalszym śledztwie mającym na celu odnalezienie lub ukaranie osoby odpowiedzialnej za sfałszowanie dokumentów.
Historia MJ-12 została także przeanalizowana na portalu Skeptoid przez Briana Dunninga, który uznał je za klasyczny przykład wojny dezinformacyjnej. Dezinformacja miała na celu chronić rzeczywiste amerykańskie programy lotnicze przed wywiadem ZSRR, jednocześnie zdyskredytować i pogrążyć ufologów w fałszywych informacjach.
Mimo braku konkretnych dowodów, wielu badaczy uważa, że to służby AFOSI odpowiadały za rozpowszechnianie dokumentów MJ-12. Miały one na celu dezinformację środowiska ufologicznego, m.in. przez łączenie prawdziwych informacji z fikcją, co wprowadzało chaos i podważało wiarygodność ufologów.
Czy Stanton Friedman uważał dokumenty MJ-12 za autentyczne?

Friedman nie twierdził, że wszystkie dokumenty MJ-12 są prawdziwe – wręcz przeciwnie, udowodnił, że wiele dokumentów to fałszerstwa, często będące przeróbkami innych historycznych dokumentów. Napisał na ten temat 108-stronicowy raport pt. Final Report On Operation Majestic 12 (1990) oraz książkę pt. TOP SECRET/MAJIC wydaną w 1996 roku. Friedman osobiście przeszukał ponad 20 archiwów w całych Stanach Zjednoczonych w poszukiwaniu dokumentów, które mogłyby potwierdzić lub podważyć autentyczność tych trzech dokumentów:
- Truman-Forrestal Memo – dokument z 24 września 1947 r.
- Eisenhower Briefing Document – dokument z 18 listopada 1952 r.
- Cutler-Twining Memo – dokument z 14 lipca 1954 r.
Friedman wskazał, że dokumenty zawierają liczne, ale rzadko spotykane charakterystyczne elementy, zgodne ze stylem i procedurami Białego Domu z lat 1947-1954. Współpracował on m.in. z dr. Rogerem Wescott’em – wybitnym lingwistą, który porównał styl i słownictwo Hillenkoettera z treścią znajdującą się w Eisenhower Briefing, i nie znalazł podstaw, by uznać je za fałszywe lub napisane przez kogoś innego. Friedman argumentował, że sfabrykowanie tych dokumentów wymagałoby dogłębnej znajomości archiwalnych procedur, stylu pisma urzędowego, typografii i wojskowych kronik lotów, co uważał za mało prawdopodobne.
Zwracał też uwagę na obecność informacji, które w chwili ujawnienia nie były publicznie znane, co według niego dodatkowo przemawiało za ich autentycznością. Chociaż Friedman był przekonany o ich prawdziwości, sam przyznawał, że nie potrafi tego jednoznacznie udowodnić. Krytykował również innych badaczy Majestic 12, którzy – jego zdaniem – opierali się na powierzchownych przesłankach i z góry przyjętych założeniach, pomijając żmudne badania archiwalne. Uważał, że brak dowodów nie jest równoznaczny z fałszerstwem.
Film Mirage Men (2013)
Film dokumentalny przedstawiający, jak kontrwywiad USA aktywnie tworzył i wzmacniał mitologię UFO jako element strategii dezinformacyjnej w czasie zimnej wojny. Wypowiada się w nim zarówno Richard Doty, jak i osoby, które padły jego ofiarą. Film ukazuje, jak ufolodzy często nieświadomie pomagali w rozpowszechnianiu fałszywych informacji i jak bardzo społeczność ufologiczna była (i wciąż jest) na nie podatna.
Richard Doty w EarthTech

Choć Richard Doty oficjalnie przeszedł na emeryturę, trudno pominąć jego przeszłe powiązania z osobami kształtującymi współczesną UFO narrację. Obecnie za jedne z kluczowych postaci amerykańskiej ufologii uznaje się Jamesa Lacatskiego, Hala Puthoffa i Erica Davisa, na których często powołuje się m.in. były oficer kontrwywiadu Luis Elizondo.
Według Doty’ego pracował on w okresie około 1994–2004 dla Puthoffa. W 2020 roku Puthoff przyznał w rozmowie, że Doty pracował dla EarthTech jako jeden z zewnętrznych konsultantów, po to, by uzyskać od niego jakiekolwiek informacje na temat obserwacji UFO w USA i na świecie, pozyskanych materiałów z katastrof oraz innych informacji związanych z działaniami rządu USA w tej kwestii. Nie wszystkie z dostarczonych informacji udało się zweryfikować. Sam Puthoff polubił Doty’ego.
Choć nie udało się ustalić dokładnej daty dołączenia Davisa do EarthTech, wiadomo, że ich współpraca trwa przynajmniej od 1999 roku – wówczas Davis i Puthoff opublikowali wspólny artykuł. W raporcie z 2004 roku, Eric Davis wyraził szczere podziękowania i uznanie dla swojego długoletniego przyjaciela i mentora – doktora Hala Puthoffa. Podkreślił, że Puthoff miał istotny wpływ na jego myślenie, zachęcał go do nieszablonowego podejścia do fizyki oraz dzielił się z nim cenną wiedzą, m.in. na temat programu Remote Viewing.
Warto podkreślić, że ani Davis, ani Puthoff nie posiadają wiedzy z pierwszej ręki na temat rzekomego programu inżynierii wstecznej technologii pozaziemskiej, ponieważ żaden z nich nie uczestniczył w tym „chwalebnym” programie. Głównym zamysłem programu AAWSAP była właśnie próba dotarcia do rzekomych programów i zebrania informacji – podobnie jak miało to miejsce wcześniej we współpracy z Richardem Dotym.
Na konferencji Fundacji SOL, Davis zapytany o swoje przekonania na temat UFO, stwierdził, że według Lacatskiego, wysoko postawionych wojskowych i pracowników przemysłu zbrojeniowego, UFO ma nie-ludzkie pochodzenie – i nie ma co do tego wątpliwości. Twierdził, że osobiście rozmawiał z osobami zaangażowanymi w tajne programy, widział dokumenty, badania i zdjęcia, które to potwierdzają. Dodał również, że jako przedstawiciel DIA nie zostałby okłamany, dlatego informacje, które uzyskał, uznaje za prawdziwe. To także Davis miał przekazać Davidowi Gruschowi dane dotyczące świadków i uczestników programów inżynierii wstecznej.
Davis publicznie stwierdził, że Elizondo nie był zaangażowany w programy AATIP/AAWSAP i że w swojej medialnej narracji wyolbrzymia swoją rolę. Mimo to obaj panowie uczestniczyli w konferencji UAP Disclosure Fund, która aspirowała do bycia poważnym wydarzeniem. Jednak na konferencji Elizondo zaprezentował zdjęcie UFO, które niedługo później zdemaskowano, a przekonania Davisa na temat pozaziemskiego pochodzenia UFO urosły do wiedzy na temat czterech ras kosmitów. Fakt, że takie tematy są poruszane publicznie, może wydawać się abstrakcyjne, zwłaszcza że tego typu dyskusje są zwykle prowadzone po ezoterycznej stronie ufologii oraz na kanale Stevena Greera w rozmowie z Richardem Dotym.
Podsumowując
Richard Doty pozostaje do dziś jednym z głównych architektów informacyjnego chaosu w ufologii. Był agentem AFOSI, a później policjantem stanowym. Jego kłamstwa, manipulacje i fałszywe tropy skutecznie skompromitowały wielu ufologów, a dokumenty MJ-12 skutecznie odciągnęły badaczy od kluczowych incydentów. Przypadek Richarda Doty’ego to przestroga dla wszystkich zainteresowanych tym tematem, zwłaszcza gdy operacje dezinformacyjne mogą trwać latami. Dlatego tak istotne są twarde dowody, a nie licytacje na coraz to bardziej „fantastyczne” opowieści głoszone przez śmietankę ufologiczną.
Richard Doty, choć oficjalnie na emeryturze, to wciąż aktywnie uczestniczy w szerzeniu dezinformacji w wywiadach i dobrze orientuje się w tym, co chcą usłyszeć jego rozmówcy. W ostatnim czasie stwierdził, że Bob Lazar mówi prawdę, a ten z kolei w trakcie promocji swojego nowego filmu sprzedaje gadzety z MJ-12.
Źródła:
